Orla Perć – szlak, czas wejścia i nieco historii

mar 20, 2026 | Szlaki w Tatrach

Słynna drabinka nad Kozią przełęczą - widok z drogi na Kozie Czuby

Słynna drabinka nad Kozią przełęczą – widok z drogi na Kozie Czuby, Mychaus

Nawet największe dzieła zaczynają się od drobiazgów, jak przybicie 16 lipca 1903 roku tabliczki „Na Orlą Perć” przy skrzyżowaniu drogi na Wodogrzmoty Mickiewicza i nad Morskie Oko przez księdza Gadowskiego – pomysłodawcę tego projektu. Dziś mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że jeszcze 150 lat temu tylko najwięksi śmiałkowie mogli wspiąć się z Doliny Pięciu Stawów Polskich na Kozi Wierch czy Świnicę. Od czasu, gdy powstały klamry, haki i odpowiednie oznakowanie, rocznie przechodzą tędy tysiące turystów.

 

Czy na Orlej Perci jest niebezpiecznie?

Uwaga – nawet biorąc pod uwagę odpowiednie oznakowanie i ułatwienia, od momentu wytyczenia czerwonego szlaku biegnącego poprzez Kozi Wierch 140 osób już z niego nie wróciło. I wbrew pozorom nie tylko w odległych czasach; ostatni turysta zginął tu pod koniec 2025 roku, co pokazuje trudność szlaku niezależnie od posiadanego sprzętu czy udogodnień.

 

Czy na Orlą Perć można wejść zimą?

Pokonanie drogi do Koziej przełęczy i dalej jest możliwe zimą, ale wymaga doświadczenia, sprzętu i również odpowiedniej pogody. Gdy jest ślisko, a także w czasie wiatru czy burz, szlak na Kozi Wierch jest śmiertelnie niebezpieczny. Jednak ostrożność trzeba zachować przez cały rok, bo nawet latem może tu leżeć śnieg, a wiosną i jesienią bywa bardzo ślisko. W związku z tym poza taternikami, którzy mają doświadczenie potrzebne do zimowych przejść Orlej Perci, większość osób pokonuję drogę przez Przełęcz Krzyżne w sierpniu i wrześniu.

 

Co to jest szlak graniowy?

Gdy mówimy, że Orla Perć to szlak graniowy, mamy na myśli, że jest cały wytyczony granią, czyli że biegnie wzdłuż ostrego, górskiego grzbietu. Tak naprawdę większość osób tak sobie wyobraża chodzenie po górach, choć w rzeczywistości większość szlaków biegnie dolinami i zboczami. Orla Perć to najdłuższy graniowy szlak w Tatrach Wysokich i zdaniem wielu – najtrudniejszy. Szlak mierzy 4,3 km długości, a po drodze są momenty, gdy trzeba wspinać się po pionowych ścianach, a bez klamer i drabinek będzie to niemożliwe (jak nad samą Kozią Przełęczą).

 

Ile trwa przejście Orlej Perci?

Przejście samego szlaku zajmuje ok. 7 godzin, a mowa tu o samym czasie przejścia: bez postojów, nieprzewidzianych wydarzeń czy krążenia (a o zejście ze szlaku w czasie mgły nie jest trudno, szczególnie w rejonie Żlebu Kulczyńskiego). Zazwyczaj taka wycieczka rozpoczyna się w schronisku Murowaniec, a więc trzeba jeszcze doliczyć 3-4 godziny na dojście przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Na szlak trzeba więc koniecznie wyjść bardzo wcześnie rano, najlepiej w grupie i w czasie, gdy w okolicy łatwo o ratowników TOPR czy choćby innych turystów. Z drugiej strony latem do tego wszystkiego mogą dojść kolejki turystów na szlaku niebieskim na Czarny Staw Gąsienicowy czy na żółtym szlaku dojściowym, a wówczas czas ten jeszcze się wydłuży.

 

Orla Perć między Buczynową Przełęczą a Małą Buczynową Turnią

Orla Perć między Buczynową Przełęczą a Małą Buczynową Turnią, Faxe

 

Orla Perć – dokładny opis szlaku

Czerwone szlaki mają opinię bardzo trudnych, choć w osobnym tekście wyjaśnialiśmy już kiedyś, że to nie zawsze prawda. Ale mit ten nie bierze się znikąd; wiele osób dochodzi do takiego wniosku właśnie po przejściu niezwykłej trasy na Orlą Perć:

  • z Murowańca na Zawrat: Nawet, jeśli nie masz w tym roku zamiaru przejść Orlej Perci, warto przygotować się, ruszając niebieskim szlakiem z Murowańca na przełęcz Zawrat. Już po pół godziny wycieczki kamienistą drogą uda się dojść nad Czarny Staw Gąsienicowy. Po dalszej godzinie drogi można się zatrzymać, mając przy dobrej pogodzie widok na Kozi Wierch i panoramę Tatr. Już przed Zmarzłym Stawem zaczynają się skalne progi i łańcuchy asekuracyjne.

Ważne! W tym miejscu częstym problemem są spadające kamienie.

  • Zawrat – Kozia Przełęcz. Mały Kozi Wierch to pierwszy „widokowy” szczyt, pokazujący w pełnej krasie całą trasę. Szlak prowadzi w jedną stronę. Wiele osób przy pierwszym podejściu kończy trasę na Zmarzłej Przełączce Wyżniej, bo tzw. Żydowski Żleb to już miejsce, które wymaga pokonania lęku wysokości, a niekiedy niedostępne w czasie deszczu czy gdy zalega śnieg.
  • Zamarła Turnia – szlak na Pustą Dolinkę. Pomiędzy Zamarłą Turnią a Kozią Przełęczą jest najdłuższa, bo ośmiometrowa drabinka, po której trzeba zejść, by następnie – trzymając się łańcuchów – zejść na Kozią Przełęcz. To bardzo niebezpieczne miejsce, odpowiadające za dużą część wypadków na Orlej Perci.

Alternatywa: W tym miejscu da się zejść na żółty szlak i z powrotem nad Czarny Staw Gąsienicowy. Wiele osób tak robi

 

  • Pusta Dolinka – Kozi Wierch. Nawet, jeśli planujesz kontynuować drogę pod górę, odbij na żółty szlak i dopiero stąd odbij w lewo, po drabince i trzymając się łańcuchów, zacznij wspinaczkę na Kozie Czuby i dalej na Wyżnią Kozią Przełęcz i dalej na Kozi Wierch, czyli najwyższy szczyt całego masywu. Widać stąd całą Dolinę Pięciu Stawów Polskich.
  • Niektórzy w tym miejscu wybierają czarny szlak nad położone niżej stawy; inni wspinają się dalej na tzw. Kozi Mur, Buczynową Dolinkę i do słynnego Żlebu Kulczyńskiego.

Uwaga na: spadające skały i możliwość zsunięcia się w dół po rosie, lodzie lub śniegu.

Szlak kończy się szczytami Granatów: Zadniego, Pośredniego i Skrajnego. Tak naprawdę najwyżej kilka tysięcy osób rocznie tu dociera; wiele zawraca w okolicach Koziej Dolinki czy Zmarzłej Przełęczy do Doliny Gąsienicowej lub do schroniska. I a tym też polega wyjątkowość tego szlaku.

 

Polecane noclegi

Podobne wpisy